Dwie Dogrywki

Aż dwóch dogrywek potrzeba było, aby zakończyć zmagania turniejowe w Binowie. Ostatecznie mistrzem Polski Dziennikarzy AD 2006 został Andrzej Zawadzki (na zdjęciu) ze Szczecina. Pokonał po dogrywce swojego krajana Zbigniewa Foltę i Jerzego Czaplejewicza z Warszawy.

 

 Niektórzy komentatorzy obserwując fligh, w którym grali późniejsi zwycięzcy zmagań dziennikarzy-golfistów stwierdzali -„oni to mają, o czym rozmawiać”. Było to nawiązanie do tego, że rywale z pola prowadzą na co dzień wydawnictwa rywalizujące ze sobą na rynku czasopism golfowych. Zbigniew Folta jest wydawcą „Golf-Mediatour”, Jerzy Czaplejewicz prowadzi „Golf & Life” a Andrzej Zawadzki do niedawna wydawał magazyn „Golfista”. W konkurencji wydawniczej nie wiadomo, kto wygra, wiadomo natomiast, kto był w tym roku najlepszym golfistą. Rundę turniejową wszyscy trzej gracze zakończyli z wynikiem remisowym po 91 uderzeń. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

  Pierwszy dołek play off wszyscy trzej zawodnicy zakończyli bogeyem. Rozstrzygnięcie padło na drugim dodatkowym dołku. Po raz kolejny okazało się, że „największym przeciwnikiem golfisty jest on sam”. Rzecz się działa na 9 dołku pola w Binowie po dość dobrych drive panowie Folta i Czaplejewicz wpakowali aproacha do wody. Pewnym usprawiedliwieniem jest to, że grali z rough, który mocno ostatnio podciągnął i zgęstniał. Andrzej Zawadzki zagrał lay up, trzeci strzał na green i skończył dwoma puttami. Zwycięski bogey wywołał taniec radości. Wygrał zawodnik, któremu chociażby z racji najwyższego handicapu dawano najmniejsze szanse na zwycięstwo.

 Autor tej relacji zajął „najgorsze” jak mówią sprawozdawcy sportowi czwarte miejsce (z wynikiem 92) a swoje szanse pogrzebał grając plus 5 na 11 dołku. Na pocieszenie odebrał puchar za drugie miejsce w kategorii netto. Największym przegranym dziennikarskiego turnieju był Witold Jabłoński, nie dość, że nic nie zdobył to jeszcze musiał przełknąć gorycz przekroczenia setki. co z jego handicapem (14) jest dość bolesne.

 Na małej dziewiątce rozegrano turniej zespołowy „texas scramble” dla redakcyjnych drużyn. Wygrał zespół „Nowych 7 dni Gryfina” w składzie Sebastian Jankowski oraz Małgorzata i Kamil Bieleccy. Widać Gryfinianie robią często materiały redakcyjne z okolic pola, bo prezentowali wyśmienity poziom. Swoją rundę zakończyli na par (29) i pokonali wytrawnych rutyniarzy z polskiego Radia Szczecin (30) i Kuriera Szczecińskiego (31).

 Równolegle do zmagań dziennikarzy rozegrano V turniej klubowy. Tu także potrzebna była dogrywka. Zmierzyli się w niej Jacek Sykulski i Bogusław Bil, obaj zagrali 76 brutto. Do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było aż trzech dodatkowych dołków. W czasie ich rozgrywania gracze przekroczyli limit uderzeń, które mieli wcześniej na 18 dołkach. Boguś Bil nawet apelował do Jacka, aby już kończyć mówiąc -„kończmy już, bo jak tak dalej pójdzie to zabiorą nam te puchary i wyślą na kurs zielonej karty”. Skończyło się trochę mniej dramatycznie i obaj gracze udali się w dobrej komitywie kontemplować swoje zagrania na 19-dołku.

 Piękne panie grające w golfa na polu w Binowie założyły klub „różowej pantery” i wystąpiły w różowych bluzeczkach. Niektórzy złośliwcy twierdzą, że to klub „różowej landrynki”. Nie podzielamy tej opinii, nam się podoba.

 Sponsorem obu turniejów był City Bank Handlowy, reprezentowany przez dyrektora szczecińskiego oddziału Grzegorza Lewandowskiego. Dyrektor chyba złapał bakcyla i na naszego nosa niebawem dołączy do członków binowskiego klubu.


Andrzej Zawadzki


Jerzy Czaplejewicz(od Lewej), Andrzej Zawadzki i Zbigniew Folta


Największy przegrany dziennikarskiego turnieju – Witold Jabłoński


Autor tekstu z „pucharem pocieszenia”


Rodzinne zdjęcie uczestników dziennikarskich zmagań na mistrzowskim polu


Boguś Bil był najlepszy brutto 76


Jacek Sykulski (również 76) pieszczotliwie zwany „mutantem” wyrywa divota przy zagrywaniu pitcha w dogrywce


Dwaj rywale z dogrywki Jacek i Boguś na greenie


Małgorzata Jacyna-Witt wygrała z wynikiem 39 stb rywalizacje kobiet


Zbigniew Patorski (40) wygrał wśród graczy z najwyższymi handicapami


Paweł Majewski (37) pokonał wszystkich w kategorii 15,5-26,4


Kwiat Binowa – czyli klub „różowej pantery”
Dorota Jankowska, Małgorzata Jacyna-Witt, Elżbieta Górska, Aneta Aloksa-Majewska, Dorota Mida, Mirella Palimi, Bożena Dekert, Maria Sowa


W lewo zwrot, pokazujemy drugi profil


Drużyna Polskiego Radia Szczecin – Andrzej Skrendo, Piotr Tolko z synem i Zdzichu Tararako


Drużyna Kuriera Szczecińskiego – Andrzej Szymkiewicz, Marta Strzeszewska i Bogdan Tychowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *