Wielki Phil Mickelson daje nadzieję seniorom.

Amerykanin Phil Mickelson został w wieku prawie 51 lat najstarszym golfistą w historii, który tryumfował w  jednym z czterech turniejów wielkoszlemowych. 

 W niedzielę wygrał turniej PGA Championship na polu Kiawah Island w Południowej Karolinie w USA.  Za zwycięstwo zainkasował niebagatelną kwotę 2.160.000 $. 

 Nestor i jedna z legend amerykańskiego golfa nie był faworytem bookmacherów. Za obstawienie jego zwycięstwa przed turniejem dawali 300$ za 1$. Nic w tym dziwnego bowiem Phil był na 115 miejscu w rankingu światowym. Poprzedni wielkoszlemowy turniej British Open wygrał osiem lat temu. Jak powiedział po ostatnim zwycięstwie, sam nie wierzył, że takie coś mu się jeszcze zdarzy. Golf w ostatnich latach stał się sportem bardzo siłowym i pierwsze skrzypce grają w nim atleci pokroju Brooks’a Koepki czy Bryson’a DeChambeau.

 Po trzech dniach turnieju Mickelson prowadził jednym uderzeniem, wyprzedzając Brooksa Koepką jednym strzałem. Rundę finałową rozpoczął bardzo nerwowo zaliczając trzy putty na pierwszym dołku i kończąc inauguracyjny dołek słabym bogeyem. Wynik ten, przy berdie rywalizującego z nim Koepki zepchnął go na drugie miejsce. Mimo trudnej sytuacji Mickelson opanował nerwy i zagrał na „dwójce” pewnego para. Wtedy nie wytrzymał Koepka, po serii błędów skończył drugi dołek dramatycznym wynikiem (+3). Mickelson wrócił na dwa uderzenia przewagi i nie oddał prowadzenia do końca. Kiedy szedł po ostatnim fairwayu, otoczyły go tysiące fanów, którzy wiwatowali na jego cześć. Tłok na polu był tak wielki, że grający z nim Brooks Koepka ledwie przecisnął się do greenu, aby ukończyć dołek. W końcu Mickelson wyłonił się z tłumu ukończył dołek dwoma puttami i uniósł kciuk na znak tryumfu. 

– Trudno znaleźć słowa na opisanie mojego entuzjazmu i poczucia spełnienia. Niewiele osób wierzyło, że mogę tego dokonać. Tę chwilę będę świętować przez resztę życia – powiedział Mickelson, który w Kiawah Island uzyskał wynik sześć poniżej normy pola „par” i o dwa uderzenia wyprzedził rodaka Brooksa Koepkę i Louisa Oosthuizena z RPA.

tekst JD, PAP, zdjęcie PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *